fragile nr 2/2009
Audiovoodoo. 7 pytań w których odpowiemy, czy luksusowy sprzęt audio jest wart swojej ceny
aut. Paweł Aleksandrowicz
Pytanie pierwsze - za ile?Luksusowy sprzęt audio kosztuje kosmiczne kwoty, a ilość elementów potrafi zwalić z nóg.
Na topowy zestaw, zwany ustrojem, składają się: super bezpieczniki w skrzynce elektrycznej, firmowe gniazdko, grube jak boa kable zasilające, kondycjoner prądu zasilania, rozbudowany wieloelementowy granitowy stolik, transport CD (czytnik), przetwornik CD, przedwzmacniacz, 2 monobloki - końcówki mocy, wszystko połączone interkonektami grubymi jak palec, kable głośnikowe jak na koncercie U2, kolumny - nieraz wymiarów szafy, stojące kolcami na granitowych blokach, a na koniec maty wytłumiające pomieszczenie. Po co to wszystko? Ano po to, żeby mieć - jak to z luksusem bywa. Kupując obraz w galerii nikt nie liczy ile kosztowały farby, płótno i ile godzin trwało malowanie. Ma się podobać, ma mieć klasę, a autor i cena ma budzić respekt u oglądających. To samo ze sprzętem audio - ważne jest to, co chcemy i na co nas stać, a nie co ma sens. Nikt nie pyta inżynierów, czy warto kupić taki gruby kabel. Po prostu jest ładny i drogi - dokładnie tak jak chce klient.
Czy jesteśmy oszukiwani?
Czy w takim razie nie słychać żadnej różnicy? Wszyscy dają się oszukiwać? Nie. Jednak słychać. Owszem, samo przygotowanie pokoju odsłuchowego - znalezienie odpowiedniej pozycji, odpowiednie wytłumienie i rozproszenie, odpowiednie ustawienie kolumn - daje niejednokrotnie więcej niż wymiana elementów na kilka razy droższe. Ale i zmiana jedynie przedwzmacniacza powoduje zupełnie inne brzmienie, więc nie jest do końca prawdą, że wszystko jest na niby. To tak jak kupowanie Maybacha. Zgadza się, przepłacasz słono, ale przynajmniej za to, że nikt inny nie ma Maybacha. Proste. Dodatkowo masz naprawdę rewelacyjny samochód. To, że można kupić coś tej klasy zupełnie nieznanej firmy tuningowej za 1/20-tą ceny, nie interesuje tej grupy nabywców. Chcą luksus, ale chcą też się wybić z tłumu. Podobnie jest ze sprzętem audio - wydając wielkie pieniądze na sprzęt, nie chodzi tylko o to, żeby był lepszy - zawsze można przecież kupić dziesięcioletni sprzęt z najwyższej półki za grosze. Nie będzie już różnicy w jakości, a sprzęt tego typu się nie zużywa. Jednak to nie to samo.
Cały artykuł dostępny w wersji papierowej "Fragile"
1 S. Sontag, Notatki o kampie, "Literatura na świecie", 1979, s. 309.

