fragile nr 4/2009
Co sprawia, że ciemny las jest tak bardzo pociągający?
La Biennale di Venezia
aut. Marta Lisok
Umieszczona naprzeciwko kanału fasada Pallazzo delle Esposizioni z napisem la Biennale, rozpływa się w gigantycznej fototapecie Johna Baldessari'ego, przedstawiającej spokojne morze i palmy. Ta sielankowa scena - symulakr doskonale oddaje charakter całego pokazu jako lunaparku. Nie wpisując się w obietnicę artysty, który na bannerze przy Canale Grande obwieścił: "Nie będę więcej robił nudnej sztuki", wiele prezentowanych prac zostało zagłuszonych agresywnymi wizualnie realizacjami absorbowanymi szybko, w ciągu kilku minut, na jakie pozwalał sobie zmęczony ogromem przedsięwzięcia, odbiorca biennale. Pojemne hasło przewodnie: Making Worlds wessało w swój niewyraźnie wyznaczony obszar prace jaskrawe i mocne, takie jak nagrodzona kafejka Tobiasa Rehbergera zatytułowana Was du liebst, bring dich auch zu Weinen, której czarno-białe pulsujące wnętrze drażniło oczy, wywołując wrażenie niestabilności ścian i rozsuwania się podłogi pod nogami.Zwiedzający tłoczą się przy pracy Tomasa Saraceno, który przeciął przestrzeń naprężonymi czarnymi linkami układającymi się w model galaktyki albo gigantyczną strukturę atomu. Mimowolnie przyciąga praca Hansa-Petera Feldmanna, w której ustawione na ruchomych platformach tandetne przedmioty, oświecone reflektorami, kręcąc się powoli, rzucają na ścianę las cieni, nakładających się na siebie. Sylwetki stają się wyraźne, by po chwili rozmyć się na drugim planie, ustępując miejsca kolejnym. Cienie hipnotyzują również w Arsenale, w odbijającej scenę orgii pracy Sade for Sade's Sake Paula Chana czy u Michelangela Pistoletto, który kpi z modernistycznych norm kontroli nad wzrokiem, wystawiając rozbite lustra w złoconych ramach. Nieprzeniknione ciemności przykuwają uwagę przy wejściu do pomieszczenia z migocącym gwiazdozbiorem, którego poszczególne punkty okazują się diodami kontrolnymi domowo-biurowych urządzeń: odtwarzaczy DVD, wentylatorów, kserokopiarek, mikrofalówek, laptopów, drukarek, składających się na instalację Chińczyka Chu Yuna.
Marta Lisok (1983), absolwentka historii sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego, krytyczka, redaktorka działu Sztuka internetowego dwutygodnika "artPapier".
Cały artykuł dostępny w wersji papierowej "Fragile".
1 http://www.geniuszuwodzenia.com/ [data dostępu: 17.08.2009]
1 N. Bourriaud, Esthétique relationnelle, Dijon 2001, s. 9 [tłumaczenie - Ł. B.].