fragile nr 1/2010 (7)
Tak okrutne, że aż piękne i tak piękne, że aż okrutne
aut. Paulina Olszewska
...i kat odciął jej stopy z czerwonymi butami, ale buty tańczyły dalej z małymi stopami w środku poprzez pola aż zniknęły w ciemnym lesie. \"Głupia gęsio!\" Powiedziała stara kobieta, \"drzwi są wystarczająco duże. Tylko popatrz, sama mogę się w nich zmieścić\" poczym schyliła się i wepchnęła głowę do piekarnika. Wtedy Małgosia popchnęła ją tak, że wpadła cała do niego, zamknęła żeliwne drzwi i zaryglowała. \"A!\". Wiedźma zaczęła przerażająco jęczeć, ale Małgosia uciekła a okrutna baba jaga spaliła się żywcem1.To, co okrutne powinno odpychać, budzić wstręt i odrazę czy przynajmniej wewnętrzny głos sprzeciwu. Powinniśmy zasłaniać oczy, zatykać uszy, nie widzieć, nie słyszeć. I trzymać się od tego tak daleko, jak to tylko możliwe. Okrucieństwo wiąże się z zadawaniem cierpienia i przekraczaniem granic, które zostały społecznie lub kulturowo wyznaczone. Okrutne jest to, że Aztekowie składali ludzi w ofierze, kanibale żywią się ludzkim mięsem a w plemionach afrykańskich dokonuje się rytualnego aktu obrzezania kobiet. Dla nas, ludzi cywilizowanych powyższe praktyki są nie do przyjęcia i nie do zniesienia.
Ale... Czy to, co okrutne nie jest bardziej przyciągające niż odpychające? Czy nie sprawia, że chcemy, na przekór samym sobie, tego doświadczyć i zasmakować? Być chociażby świadkiem i biernym uczestnikiem. W czasach starożytnych znana dobrze była maksyma: Chleba i igrzysk. Jak wiadomo, ówczesne igrzyska nie miały nic wspólnego z zasadą fair play i współzawodnictwem. Zawodnikom na arenie chodziło o to, by jak najdłużej przeżyć, a uczestnikom na widowni w sumie chodziło o to samo - aby jak najdłużej napawać się tym, co my niewątpliwie nazwalibyśmy okrucieństwem. Z innych przykładów owej fascynacji, należy wspomnieć średniowieczne drogi krzyżowe, które emanowały weryzmem. Zadawany ból miał być do bólu jak najprawdziwszy. Okres karnawału, kolejny "paradoks poświęcenia i ofiary", to czas, gdy zostaje dopuszczony odwrotny porządek świata. To, co piękne zastępowało to, co brzydkie a to, co szlachetne zamieniane było przez to, co okrutne. Publiczne egzekucje czy kary za przestępstwa również przyciągały tłumy gapiów chętnych zakosztować owych widoków. Jak wtedy, 200 lat temu, zauważył irlandzki filozof Edmund Burke "teatr zapełniający się publicznością i gotowy na wystawienie tragedii szybko by opustoszał, gdyby pojawiła się nowina o mającej się odbyć w pobliżu egzekucji"2. Obecnie, mimo że zmieniły się czasy, upadła jedna cywilizacja a narodziła się kolejna (przez niektórych nazywana wręcz cywilizacją śmierci) - schematy ludzkich potrzeb pozostały ciągle te same. Dotknąć chodź na chwilę, na przekór sobie, tego, co zakazane, bo drastycznie wychodzące poza to, co dozwolone. Zmieniły się tylko sposoby zaspokajania owej potrzeby obcowania z okrucieństwem. Nie publiczne egzekucje, a kolejna część Teksańskiej masakry piłą mechaniczną, nie purytańska obyczajowość a świadomość zadawania bólu, który przeradza się w seksualne doznania.
Piotr Adamski & Karolina Brzuzan, Kulawe dzikusy w dalekiej podróży, Galeria ON, Poznań, 29.10- 6.11. 2009.
Bytom-Ramallah, Galeria Kronika, Bytom, 20.10-14.11.2009.
Obskur, Galeria Zona Sztuki Aktualne, Łódź, 11.09-02.10.2009.
Paulina Olszewska (ur. 1985) studentka historii sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Interesuje się współczesną sztuką chińską, nowymi mediami oraz sztuką kobiecą. Z zamiłowania podróżniczka. Autorka tekstów do katalogów. Bez stałego miejsca zamieszkania.
Cały artykuł dostępny w wersji papierowej "Fragile".
1 Fragmenty z baśni Czerwone trzewiki H.Ch. Andersena źródło: http://books.google.com- angielskie wydanie z 1927, oraz Jasia i Małgosi braci Grimm źródło: http://www.cs.cmu.edu/~spok/grimmtmp/ , tłumaczenie: Paulina Olszewska.
2 Cyt. za: Carolyn Korsmeyer, Gender w estetyce, Kraków 2008, s. 161.