TEMAT NUMERU
ŻART

fragile nr 2/2010 (8)

Zappa to my!
Wywiad z Ryszardem "Tymonem" Tymańskim

aut. Tomasz Gregorczyk

Może na początku...

Na początku był logos.

?

To żart.

No tak. Może jednak na początku poruszmy taką oto kwestię - niewątpliwie jesteś artystą ze sporym poczuciem humoru, ale dowcip i zgrywa dotyczą jedynie części Twojej działalności, może nawet mniejszej. Mimo to przylgnęła do ciebie etykietka prowokatora, wesołka...

...królewskiego błazna.

Czy ta etykietka może jakoś uwierać?

Oczywiście, że tak. Nagrałem tylko dwie płyty prześmiewcze, czyli P.O.L.O.V.I.U.R.U.S i Wesele. Akurat te płyty są najbardziej popularne ze wszystkich, które zrobiłem. Wszystkie albumy jazzowe czy poważniejsze wypowiedzi po polsku lub angielsku są o wiele mniej znane publiczności. Na 22 czy 23 albumy mamy więc 2 płyty prześmiewcze, które powodują spory zamęt i kreują mój wizerunek błazna. A jeszcze szykuję musical, który na pewno nie pomoże mi zmienić tej sytuacji, bo nazywa się Polskie Gówno i też będzie zawierał teksty raczej rubaszne.

Ale chyba nie boli cię to jakoś bardzo?

Nie. Znam wielu wybitnych błaznów i ludzi zajmujących się absurdem: czy to Monty Python czy to Frank Zappa, Borat i różni standuperzy komentujący sprawy obyczajowe i społeczne, jak choćby Sara Silverman. Więc taka etykietka chyba nie jest krzywdząca. Już bardziej męczące jest to, kiedy ludzie przypisują cię do jednego nurtu, np. skazują cię na pożarcie, wiążąc z tak zwanym offem. To kwestia szerokości optyki.

Wychowałem się na tym, co absurdalne i nieracjonalne w sztuce i zachowałem do tego wielki sentyment. Uważam, że absurd, humor, groteska kapitalnie wybijają ludzi z oczywistości, która powoduje, że jesteśmy sformatowani. Od szkoły podstawowej aż do doktoratu i profesury robimy rzeczy oczywiste, racjonalne, nie wychodząc poza pewien trakt. Poddajemy się Babilonowi po prostu.

Absurd, takie współczesne dada, jest genialną metodą rozbicia tych schematów, bo zmusza do myślenia. To nie jest pusty śmiech, tylko śmiech mądry. Śmiech-broń.

Zdarzyło ci się, że zrobiłeś coś całkiem na poważnie, a - znów, dzięki etykietce błazna - publiczność lub krytycy interpretowali to jako żart? To taka bolączka aktorów komediowych, którym trudno zagrać poważne role, bo czego by nie robili, zawsze rozśmieszają publiczność. Byłem na wielu Twoich koncertach i na większości było trochę zabawy, ale mogę sobie wyobrazić, że nie zawsze masz na nią ochotę - a tu publiczność domaga się kabaretu...

Ludzie są do tego tak bardzo przyzwyczajeni, że kiedy robię rzeczy nieco przewrotne, na przykład piszę piosenkę Siddartha i zapraszam do jej zaśpiewania Grzegorza Halamę, znanego kabareciarza, to szukają w tym dowcipu. No bo przecież to Halama-jajcarz i Tymański-jajcarz, więc musi być w tym jakaś zgrywa czy podwójne dno. A tam nie ma zgrywy. Nie mówię, że to jest superpoważny tekst, który ma powalić na kolana i mówić o sprawach ostatecznych... No, chociaż w sumie mówi... W każdym razie ludzie doszukują się w nim czegoś przewrotnego i są nieco skonfundowani.

Nie ma u nas tradycji, która np. w Anglii jest bardzo silna. Taki John Lennon interesował się Lewisem Carollem i Joycem. Był wielkim fanem Peter Sellers i spółki, którzy robili w latach 60. program Goon Show (coś w rodzaju polskiego Salonu Niezależnych). Czytałem bardzo fajną pracę Stanisława Barańczaka Pegaz zdębiał, w której stara się pokazać rzadkie rodzaje objawień humorystycznych. Niestety polska kultura jest bardziej przegięta w stronę postaw tragicznych, dlatego Barańczaka ciągnie w stronę tradycji anglosaskiej. Jasne, jest Gombrowicz i jest Tuwim, ale zazwyczaj polski humor to albo przaśna, licealna błazenada - jak, z całym szacunkiem dla chłopaków, w Big Cyc - albo bycie pojebem po prostu, i tyle.

Publiczność nie jest przyzwyczajona do ujawnień zbyt szerokich stylistycznie, na humor i powagę jednocześnie. Dobrze jeśli jesteś albo hiphopowcem, albo metalowcem, albo jajcarzem. A jak jesteś wszystkim naraz, to jest problem.


Cały artykuł dostępny w wersji papierowej "Fragile".


PRZESTRZEŃ WYPOWIEDZI >> ŻART
Zapraszamy do dzielenia się opiniami na temat artykułów zamieszczonych w aktualnym numerze "Fragile", a także do pisania o tym, co pominęliśmy - do dzielenia się przykładami żartu w kulturze etc. Wypowiedzi nie są redagowane. Są jedynie sprawdzane pod kątem spójności z tematem. Nadsyłane teksty mogą być rozbudowanymi wypowiedziami, mogą być także zwięźle ujętymi uwagami. Liczymy na coraz większą aktywność naszych Czytelników. Ta przestrzeń jest dla Was!:)

Zuzanna Sokołowska - Krótka historia śmiechu
Skłonność człowieka do żartowania, radości czy śmiechu jest czymś tak naturalnym i wrodzonym, że na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z prawdziwych mechanizmów rządzącymi... >>


Marta Półtorak - Ten tekst miał być całkiem inny...
...jednak zrządzeniem okrutnego figla losu wszystko, co zawierała treść poprzedniego materiału zdewaluowało się pewnego sobotniego, kwietniowego ranka... >>

AOSTA W PIĄTYM DNIU STWORZENIA

Wystawa fotografii Elżbiety Prokopowicz, Czajownia, Józefa 25, Kraków, od 19 sierpnia.
Serdecznie zapraszamy!

"Fragile" EKO

Drodzy Czytelnicy, przygotowywany numer o ekologii ukaże się z opóźnieniem... więcej >>

Dla "Fragile"

Zachęcamy do wsparcia wydawania Fragile...

Przestrzeń wypowiedzi to miejsce na Wasze wypowiedzi na temat numeru - Żart.

Napisz...

© Copyright Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie. Wszelkie prawa zastrzeżone