TEMAT NUMERU
FIZYKA, BIOGRAFIA

fragile nr 4/2011 (14)

Polowanie na muchy, czyli motyw teleportacji w kinie

aut. Amelia Wichowicz

Wynalezienie telegrafu w pierwszej połowie XIX wieku zapoczątkowało technologię komunikacji, która stworzyła możliwości przesyłania na bardzo duże odległości informacji innej niż impulsy elektryczne. Wraz z rozwojem nauki pojawiły się marzenia o teleportacji, czyli procesie przenoszenia obiektów z jednego miejsca w inne, bez zachowania ciągłości istnienia obiektu w przestrzeni. Innymi słowy, teleportacja umożliwiałaby transmisję istot żywych i przedmiotów na olbrzymie dystanse polegającą na dezintegracji atomów i ponownej ich integracji. W praktyce polegałoby to na tym, że naukowcy zbieraliby pełną informację o obiekcie i przenosili ją gdzieś indziej, a następnie odtwarzali tenże obiekt z energii lub materii tam się znajdującej. Jednak nieprzewidywalność mechaniki kwantowej właściwie wykluczyła możliwość teleportacji makroskopowej, a to z powodu zasady nieoznaczoności.


Reguła ta, odkryta i sformułowana w 1927 roku przez niemieckiego fizyka Wernera Heisenberga, mówi, że nie można jednocześnie wyznaczyć położenia i pędu cząstki. Akt pomiaru jednej wielkości wpływa na układ tak, że część informacji o drugiej wielkości zostaje utracona. Heisenberg utrzymywał, że sama czynność obserwowania cząstki zmienia ją, sprawiając, że dokładna wiedza o niej samej staje się niemożliwa. Zatem zasada nieoznaczoności nie wynika z niedoskonałości metod ani instrumentów pomiaru, lecz z samej natury rzeczywistości. Przy obecnym stanie nauki i techniki mówi się jedynie o teleportacji kwantowej, która umożliwia przeniesienie stanu kwantowego cząstek elementarnych na dowolną odległość z wykorzystaniem stanu splątanego. Pojęcie splątania zostało wprowadzone przez jednego z twórców mechaniki kwantowej, Erwina Schröedingera w 1935 roku. Posiada ono niemożliwą w fizyce klasycznej cechę polegającą na tym, że stan całego układu jest lepiej określony niż stan jego części. Jednakże kwantowa wersja teleportacji jest możliwa poprzez manipulację układami splątanymi. I choć w ciągu ostatnich lat naukowcom udało się teleportować stany kwantowe pomiędzy dwoma atomami1, to teleportacja, znana nam z literatury i filmów science fiction, dalej pozostaje w sferze marzeń i paranauki. Już od lat 20. i 30. XX wieku temat teleportacji zaczął pojawiać się w wielu książkach jako ważny składnik fabuły, między innymi u Arthura Conana Doyle'a, (autora, któremu rozgłos przyniosły powieści detektywistyczne z Sherlockiem Holmesem). W czerwcu 1957 roku w "Playboyu" ukazało się opowiadanie George'a Langelaana

Mucha (The Fly), przedstawiające niewątpliwie najsłynniejszą opowieść o teleportacji. André Delambre, błyskotliwy naukowiec, dokonuje przełomowego odkrycia - udaje mu się stworzyć maszynę do teleportacji. Kolejne udane próby transmisji przedmiotów i zwierząt skłaniają go do przetestowania wynalazku na sobie. Jednak przebieg eksperymentu zakłóca mucha, która dostaje się do środka kabiny transportera. Dochodzi do skrzyżowania insekta z człowiekiem i André staje się przerażającą hybrydą z głową i ramieniem muchy. Żeby wrócić do dawnej postaci, prosi żonę o pomoc w odnalezieniu owada. Delambre wierzy, że ponowna teleportacja przywróci atomy na właściwe miejsce. Niestety, w opowiadaniu Langelaana brak happy endu i pozbawiony nadziei, zmutowany naukowiec, przy udziale swojej żony, ginie zmiażdżony przez prasę hydrauliczną.


Cały artykuł dostępny w wersji papierowej "Fragile".




1 W czerwcu 2004 roku udało się teleportować atomy wapnia naukowcom austriackim z Uniwersytetu w Innsbrucku i atomy berylu naukowcom z National Institute of Standards and Technology w Boulder w Kolorado.


PRZESTRZEŃ WYPOWIEDZI
W.K.
Piękny opis. Podobnie odczuwam swoje trekkingi. Do zobaczenia na Bonawenturze :)

Anna Kapusta - kapanna@wp.pl
Witam serdecznie,
Dziękuję za miłą mi rekomendację książki.
Ja najbardziej sentymentalnie wspominam esej o Kantorze-Poecie...
Taki tekst-zwierciadło dla niepoetyckich czasów "komersu", jak mawiał sam Kantor. To taka mała opowieść o niemałych sprawach: Kapusta A., Poezja i rytuał. Projekt (nie)dokończony Tadeusza Kantora, [w:] Poezja. Spojrzenie interdyscyplinarne, pod red. A. Kościuszko, Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie, Kraków 2008, s. 11-18.
Dziękuję Redakcji i Czytelnikom!






Przestrzeń wypowiedzi to miejsce na Wasze komentarze i refleksje

Napisz...

© Copyright Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie. Wszelkie prawa zastrzeżone