Jacques Derrida w rozmowie z Elisabeth Roudinesco powiedział: „Istnieją, rzecz jasna, nieredukowalne różnice, nieprzekraczalne granice pomiędzy tyloma różnymi gatunkami istot żywych. Któż mógłby im zaprzeczyć, nie popadając w zaślepienie bliskie głupocie? Nie ma jednak jednej niepodzielnej granicy między Człowiekiem a Zwierzęciem”. Nieoczywistość tego cytatu wydaje się dobrym punktem wyjścia do przemyśleń nad statusem innych istot żywych w przestrzeni społecznej czy dyskursach – publicznym i naukowym. Z jednej strony bowiem Derrida kładzie nacisk na granice i różnice, które sprawiają, że zwierzęta są dla nas niedostępne i pomimo rozwoju nauki wciąż niepoznawalne. To, w jaki sposób myślą, czują i postrzegają wciąż pozostaje dla nas tajemnicą, a zatem czy wolno nam wypowiadać się w ich imieniu? Z drugiej jednak strony francuski filozof zaprzecza istnieniu jednej granicy, która zaważyłaby na podziale między gatunkami, która izolowałaby zwierzę i człowieka jako całkowicie odrębne, niespotykające się nigdy byty. Wiele mamy przecież wspólnego, od ewolucyjnych korzeni zaczynając, a na podobieństwie zachowań, reakcji i emocji kończąc.

Jak to się zatem dzieje, że pomimo pokrewieństwa i bliskości traktujemy inne istoty żywe tak niesprawiedliwie? Artykuły opublikowane w tym numerze kwartalnika „Fragile” jednoznacznie wskazują na głęboką potrzebę zmiany zarówno języka, jak i wyobraźni. Nasza ograniczona wiedza nie może być tutaj przeszkodą, bo ważniejsza niż teoria okazuje się konieczność praktykowania empatii i uważności. Warto więc podejmować próby – mówić o zwierzętach, wypowiadać się w ich imieniu, mając świadomość ryzyka i własnej omylności. Bo co do jednego wszyscy wydają się zgodni – to sztuka i nauka są miejscami, w których powinien rozpocząć się proces zmian. To one mają uwrażliwiać, przeciwstawiać się egocentryzmowi. I to one powinny w tym celu połączyć siły. Jak zauważają Julia Fiedorczuk i Gerardo Beltran w eseju zatytułowanym Ekopoetyka:

„Konieczność zasypania przepaści między nauką ścisłą a humanistyką jest powszechnie rozpoznana: współczesna wiedza coraz częściej potyka się o ograniczenia paradygmatu redukcjonistycznego i staje się coraz bardziej świadoma swoich epistemologicznych braków. Niemniej jednak próby stworzenia integrującej „trzeciej kultury” do tej pory prawie zawsze stawiały naukę wyżej od sztuki, a instrumentalny rozum ponad wyobraźnią (…).”

Czas to zmienić – stworzyć międzygatunkową wspólnotę, otworzyć się na interdyscyplinarność. To szansa dla nas wszystkich.

 

Aleksandra Byrska

Napisz komentarz


− cztery = 2

Pawlik_Fragile-baner
strachy-Fragile 136x136
button_136x136_Szymborska_Kornik
baner-halfway
mfff-logo
EKRANy_Fragile (1)